Owładnięcie przez archetyp

Psychologiczne pierwowzory w mitach, legendach, literaturze, filmach, astrologii

Moderator: Magda

Owładnięcie przez archetyp

Postautor: Magda » 03 stycznia 2010, 14:29

Owładnięcie przez archetyp

Świadomy i emocjonalny kontakt z archetypem pozwala na przeżycie i zrozumienie wartości zbiorowych, udziela energetycznego wsparcia.
Wywołuje początkowo zwykle
- lęk (obawa przed ujrzeniem prawdy o sobie)
- fascynację (zachwyt swoim udziałem w wartości powszechnej).
W pewnych okolicznościach może wszakże dochodzić również do zagrożeń, związanych jednak nie tyle z samą strukturą archetypu, co raczej z chwilową lub stałą słabością stanu psychiki danej osoby.
Nadmierna identyfikacja jednostki z archetypem (ego z symbolem zbiorowym) może spowodować podporządkowanie jej indywidualnego myślenia i zachowania treściom ogólnym - świadomość zostaje zdominowana przez archetyp i podporządkowana jego treści.
Jest to stan inflacji ego (owładnięcia przez archetyp).
Inflacja może być
- pozytywna - jeśli pozwała na wgląd w naturę archetypu, udziela jednostce siły i zrozumienia albo
- negatywna, kiedy idee archetypowe doprowadzają do dezintegracji ego (indywidualności).
Bezkrytyczne oddanie się w stanie inflacji w ostateczności niszczy samego człowieka - jego spontaniczne życie psychiczne i jego indywidualność. Uznaniu za przejaw archetypu mogą podlegać także wszelkie indywidualne przeżycia i urazy. Człowiek traktuje w takim przypadku np. swoje życiowe niepowodzenia jako określony archetyp, przy czym ulega pokusie nagradzania się przez przyjęcie roli pokrzywdzonego, szczególnego i wyjątkowego w tej krzywdzie. Możliwa jest także sytuacja odwrotna - kiedy ktoś uznaje siebie za realizację archetypu pozytywnego, np. z misją zbawiania i ratowania innych.

Sam archetyp może być więc źródłem rozwoju osobistego, udzielając wiedzy i przeżyć albo też staje się przyczyną "upadku", rozchwiania ego lub paraliżu decyzyjnego.

Kontakt z archetypem
Jest on ułatwiany przez wszelkie sytuacje i czynniki, które oddziałują na wyobraźnię, osłabiają samokontrolę i mechanizmy kontrolne ego. Może to być np:
- stan skrajnego wyczerpania fizycznego,
- obrzęd religijny,
- transowy taniec,
- kontakt ze sztuką, ,
- kontakt z płcią przeciwną,
- zaskakujące sytuacje,
- intensywne konflikty personalne,
- zagrożenie życia w chorobie lub wypadku,
- odurzenie narkotykami.
To, czy dostrzeżemy w nich archetyp i jak go potraktujemy, zależeć będzie od naszej uważności i umiejętności utrzymania pewnego dystansu poznawczego z jednoczesnym świadomym postrzeganiem.
Przeżycia archetypowe bywają tak intensywne, że zmieniają całą osobowość człowieka. W skrajnych przypadkach, jeśli wywołują zniszczenie świadomości indywidualnej, dochodzi do choroby psychicznej (np. syndrom Don Juana)


Zewnątrz- i wewnątrzsterowność
W/w kwestie mogą łączyć się w pewnym zakresie z pojęciami tzw. zewnątrzsterowności i wewnątrzsterowności, ponieważ sposób korzystania z archetypowego zasobu kultury może być bezkrytyczny i niszczący albo świadomy i wzbogacający każdego z nas.
Są to kategorie zauważone przez W. Recklessa. Dotyczą one określenia, skąd pochodzi źródło naszych decyzji życiowych.
Jeśli umiejscowione jest ono na zewnątrz, poza naszym umysłem, mówimy o człowieku zewnątrzsterownym.
Jeśli zaś dana osoba samodzielnie ocenia swoją sytuację i podejmuje decyzje, jest to człowiek wewnątrzsterowany.

Czynnikami, które mogą z zewnątrz wprost i bez przetworzenia wpływać na proces decyzyjny i życie, mogą być autorytety personalne, presja otoczenia (systemu rodzinnego, grupy towarzyskiej lub społeczeństwa), instytucje państwowe (np. prawne). religijne organizacje, ale także wszelkie wróżby, horoskopy z gazet, rady i opinie osób znajomych lub obcych, aforyzmy, teksty popularnonaukowe itp. U osob, które mają skłonność do zewnętrznego sterowania, często pojawia się problem w obiektywnym widzeniu rzeczywistości i w przyjmowaniu pod rozwagę wielu punktów widzenia jednocześnie. Stąd często występuje u nich skłonność do postrzegania świata i swojej sytuacji skrajnie, jako czarno-białej. Zewnątrzsterowność bywa stałą cechą psychiki, ale może również pojawiać się okresowo , w sytuacjach zagubienia, silnych stresów itp. Jest wtedy pewnym kołem ratunkowym.

Wewnątrzsterowność z kolei sprzyja rozwojowi osobistemu. Wiekszość praktyk rozwoju osobistego dąży właśnie do tego, aby uczestnik osiagnął umiejętność rozpoznawania samodzielnie swojej sytuacji i podejmowania decyzji korzystnych dla niego. Oczywiście, czynniki zewnętrzne zawsze wpływają na funkcjonowanie danej osoby, chodzi jednak o ich nasilenie, nadaną im stosowną rangę i unikanie bezkrytycznego przyjmowania tych czynników za podstawowe wskazówki do postępowania w życiu. Człowiek wewnątrzsterowny jest samodzielny i bierze sam odpowiedzialność za swoje zycie i swoje decyzje. Nie szuka usprawiedliwień w innych, w sytuacji politycznej, wróżbach na dany tydzień, boskim planie co do niego ani w tym, co napisał poeta przed laty.
Wewnątrzsterowność ma jednak takze i swoją ciemną stronę - w skrajnych przypadkach może prowadzić do zupełnego ignorowania osób z otoczenia lub traktowania ich instrumentalnie, ponieważ własną ocenę sytuacji uważa się za jedyną instancję, nie korygowaną przez żadne wpływy z zewnątrz.

Jak zwykle, cała rzecz w unikaniu skrajności.
Magda
 
Posty: 90
Rejestracja: 22 lipca 2008, 07:52

rozwiązanie

Postautor: Sławomir » 03 stycznia 2010, 20:08

Co jest rozwiązaniem?

Odpowiada na to Eric Berne - "W co grają ludzie":

Autonomia
Osiągnięcie autonomii ujawnia się poprzez wyzwolenie, czy też odzyskanie trzech zdolności: świadomości, spontaniczności oraz intymności.
(...)

Osiągnięcie autonomii
Świadomie bądź nieświadomie rodzice od urodzenia uczą swe dzieci jak się zachowywać, myśleć, czuć i spostrzegać. Uwolnienie się od tych wpływów nie jest sprawą łatwą, ponieważ są one głęboko zakorzenione podczas pierwszych dwudziestu czy trzydziestu lat życia niezbędne dla biologicznego i społecznego przetrwania.
W gruncie rzeczy wyzwolenie to jest w ogóle możliwe tylko wówczas, gdy jednostka staje się autonomiczna (to znaczy zdolna do świadomości, spontaniczności i intymności) i ma własny sąd o tym, co zaakceptować z rodzicielskich nauk.
W pewnych dokładnie określonych chwilach dzieciństwa decyduje, jak zamierza się do nich przystosować. Ponieważ adaptacja jest z natury ciągiem decyzji, może być cofnięta, gdyż decyzje są w sprzyjających warunkach odwracalne.
Osiągniecie autonomii zatem polega na przezwyciężeniu wszystkich nieistotnych rzeczy (...). Takie przezwyciężenie nigdy nie jest ostatecznie; wciąż trzeba walczyć o to by nie wpaść w stare koleiny.

- Po pierwsze, (...) trzeba uwzględnić cały ciężar plemiennej czy też rodzinnej tradycji historycznej (...);

- następnie należy odrzucić indywidualne wpływy rodzicielskie, społeczne i kulturowe. To samo odnosi się do wymogów współczesnego społeczeństwa w szerszej skali. Wreszcie częściowo lub całkowicie wyrzec się trzeba korzyści, jakie dają kontakty ze ścisłym kręgiem towarzyskim.

- Dalej należy zrezygnować ze wszystkich satysfakcji i nagród płynących z tego, że jest się Ponurakiem lub Skwerem (...).

- Po tym wszystkim człowiek musi osiągnąć kontrolę osobistą i społeczną, dzięki której wszystkie klasy zachowania opisane w Dodatku, może z wyjątkiem snów, staną się przedmiotem wolnego wyboru wedle jego woli. Wtedy jest przygotowany do kontaktów wolnych od gry, (...)

W tym momencie staje się zdolny do rozwinięcia swojej autonomii. W istocie całe te przygotowania polegają na koleżeńskim rozwodzie z własnymi rodzicami (i z innymi wpływami Rodzica). W rezultacie można im później od czasu do czasu składać miłe wizyty, ale nie będą już więcej dominować.
Sławomir
 
Posty: 802
Rejestracja: 01 lipca 2008, 19:02
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Magda » 04 stycznia 2010, 13:47

Przemyślałam raz jeszcze to, co napisałam o owładnięciu przez archetyp i doszłam do wniosku, że da się to wyrazić dużo prościej a obrazowo na przykładzie archetypu Prometeusza:

Cztery sposoby (i stopnie) wykorzystania zasobów archetypowych:
1.Praca nad sobą
(korzystna, wzbogaca życie wewnętrzne)
(„Jestem taki i taki”)

2.Zauważenie archetypów i analogii
(korzystne, wzmacnia i wzbogaca)
(„Czasem zachowuję się tak, jak Prometeusz, ale tylko czasem. Mam pewne jego cechy, ale poza tym jestem niepowtarzalny”)

3.Uogólnienie, rozszerzenie archetypu na całą psychikę (zaczyna się problem z tożsamością), negowanie cech indywidualnych
(„W ogóle cały jestem jak Prometeusz”)

4.Utożsamienie się (dezintegracja , zredukowanie postrzeganej własnej tożsamości do cech archetypu)
(„Jestem Prometeuszem”)

Fazy 3 i 4 obrazują, gdzie zaczyna się owładnięcie przez archetyp.

Podjęcie tego tematu nie oznacza obniżania czy negowania roli archetypu w życiu każdego z nas . Podobnie jak gry, tak i archetypy są pewnymi umownymi konstrukcjami, rodzajami skrótów - gry mają uprościć komunikację, archetypy ułatwić funkcjonowanie w świecie. Oba te rodzaje „gotowców” mogą być użyte dobrze lub kiepsko. Zarówno gry mogą rzeczywiście ułatwiać kontakt (savoir-vivre do tego służy), jak i archetypy objaśniać świat i nas samych. Ale czasem źle ich używamy, a gry wręcz uniemożliwiają prawdziwy, autentyczny kontakt – a to nam szkodzi. Na forum gromadzona jest wiedza o życiu – a w życiu czasem z radosnym zdziwieniem odkrywamy, że jesteśmy świetni, a czasem, że niefajnie sobie radzimy. Albo w ogóle nie radzimy sobie.
Magda
 
Posty: 90
Rejestracja: 22 lipca 2008, 07:52

Re: Owładnięcie przez archetyp

Postautor: marcin39 » 09 kwietnia 2016, 16:37

Bardzo ciekawe założenia i wnioski, czas się nad sobą zastanowić :)
marcin39
 
Posty: 1
Rejestracja: 09 kwietnia 2016, 16:34


Wróć do Archetypy relacji, postaw i zachowań

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron