Ateizm

filozoficzna metoda POZNANIA

Ateizm

Postautor: drWitt » 02 lipca 2009, 22:40

za wp
Burzliwą dyskusję na wielu amerykańskich forach internetowych wywołał artykuł zamieszczony w serwisie allvoices.com, który sugeruje, że ateizm jest w rzeczywistości chorobą psychiczną. Tak przynajmniej odebrało ten felieton wielu ateistów. Autor artykułu stwierdza, że osoby wyznające ten pogląd próbują przede wszystkim zwrócić na siebie uwagę.

...
Ateiści tkwią/.../ w błędnym przekonaniu, że obserwowany na świecie porządek zaistniał sam i nie ma nic wspólnego z "inteligentnym projektem". Najczęściej zrzucają wszystko na barki ewolucji i naturalnej selekcji. Jednak żaden z nich - zdaniem autora kontrowersyjnego artykułu - nie potrafi odpowiedzieć na proste pytanie. - W jaki sposób to, co nazywane jest naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przyczyny"? Mówiąc najprościej - większość z ateistów wierzy, że świat powstał ot tak, w wyniku przypadkowego splotu wypadków, do jakiego doszło przed miliardami lat. Publicysta zauważa też, że ich argumentacja często ogranicza się do pytania: "Jeśli jest inteligentna siła sprawcza, odpowiedzialna za powstanie wszechświata, natury i wszystkiego innego, to skąd ona pochodzi? Kto stworzył tego waszego Boga?"
drWitt
 
Posty: 568
Rejestracja: 21 lipca 2008, 10:26

Re: Ateizm

Postautor: Sławomir » 05 lipca 2009, 22:12

drWitt pisze:W jaki sposób to, co nazywane jest naturą, zostało powołane do istnienia bez ingerencji tzw. "inteligentnej przyczyny"?


Jako ateista mam odwagę powiedzieć

NIE WIEM

i tym się różnię od tych CO WIEDZĄ LEPIEJ
Lepiej nawet od ich Boga.
Ostatnio edytowano 18 września 2013, 22:02 przez Sławomir, łącznie edytowano 1 raz
Sławomir
 
Posty: 802
Rejestracja: 01 lipca 2008, 19:02
Lokalizacja: Poznań

Buddyjski sposób podejścia - klasyczna odpowiedź Buddy

Postautor: drWitt » 06 lipca 2009, 09:13

Sławomir napisał/a:
Jako ateista mam odwagę powiedzieć


NIE WIEM


i tym się różnię od tych CO WIEDZĄ LEPIEJ
Lepiej nawet od ich Boga.


Budda na pytanie o stworzenie świata = Boga, zamilkł.
Trudno to przekazać w liście...
drWitt
 
Posty: 568
Rejestracja: 21 lipca 2008, 10:26

Coś między umową z Bogiem a ateizmem:

Postautor: drWitt » 07 lipca 2009, 12:50

Umiera papież. U wrót raju św. Piotr go pyta:
- Ktoś ty?
- Ja? biskup Rzymu.
- Biskup Rzymu? Nie kojarzę.
- No, namiestnik Pański na Ziemi.
- To Bóg ma namiestnika? Nic mi o tym nie wiadomo.
- Jestem głową kościoła katolickiego!
- A co to takiego?
Papież zrobił głupią minę i aż mowę mu odebrało.
- Dobra - mówi sw Piotr - Czekaj tu, idę spytać szefa.
(tup, tup, tup)
- Panie Boże, masz chwilkę? Jest tu taki jeden, mówi, że jest papieżem, Twoim namiestnikiem na Ziemi, głową czegoś tam..
- Nie kojarzę. Ale moment... Jezusie, może ty coś o tym wiesz?
- Nie, tato, nie kojarzę. Ale pójdę z nim pogadać.
Po chwili wraca Jezus zwijając się ze śmiechu i mówi:
- Pamiętacie to kółko rybackie, które zakładałem 2000 lat temu?
- No, i?
- Oni do tej pory działają!
drWitt
 
Posty: 568
Rejestracja: 21 lipca 2008, 10:26

Co jest istotne w światopoglądzie?

Postautor: drWitt » 12 lipca 2009, 08:06

Przynależność do grupy - dla 99,99% ludzi.
Co daje przynależność?
Jest wyrazem plemienności = duszy, daje poczucie bezpieczeństwa wobec wrogiego świata.
Katolicy, ewangelicy, islamiści - w tym szyici, ateiści, egzystencjonaliści, a w końcu nawet homeopaci i lekarze akademiccy, wszyscy tworzą związki organizacje, nawet antyglobaliści i hakerzy.
Po co?
By zwalczać inne "plemiona", bronić własnych granic, dziewic, i brać jeńców.
Czy zatem warto szukać, znaleźć i bronić ostatecznej prawdy???


Jak mówi mój ulubiony poemat zen : "Oko nigdy nie śpi"
[center]Prawdy nie szukaj, porzuć tylko poglądy, które tak miłujesz.[/center]
drWitt
 
Posty: 568
Rejestracja: 21 lipca 2008, 10:26

A, a...

Postautor: drWitt » 12 lipca 2009, 09:07

Pierwsza litera alfabetu /wielu alfabetów/.

Asertywny a asertoryczny - w wolnym wywodzie - pewny swych uczuć i celów,a stwierdzający swoje zdanie jako prawdę bez przytaczania dowodów; asertoryczny = apodyktyczny.

a (przed samogłoskami an-) w złożeniach: nie-; bez-; przeczenie; brak.

Zatem: Czy ateista to ktoś, kto przeczy bogu, jest bezbożny, niema boga, czy też może: Ten któremu /cholernie/ brak BOGA /szczególnie "dobrego" Boga/?
Można być ateistą, ale nie być wyznawcą światopoglądu materialistycznego = przeczącemu istnieniu pierwiastka duchowego w świecie.
Materialiści, najczęściej spod flagi marksizmu-leninizmu, utożsamiali tęsknotę do Boga u ludzi, z tęsknotą za utraconym Ojcem - stąd Batiuszka Stalin = Ojczulek Stalin; zbudowali religię, którą nazywali kultem jednostki.
Ten który cierpi na brak Boga: Zaprzecza mu, zachowuje się prowokująco /wobec Boga/, i często przyjmuje światopogląd materialistyczny.
Załączniki
120px-Braille_A1.svg.png
120px-Braille_A1.svg.png (4.27 KiB) Przeglądany 13041 razy
drWitt
 
Posty: 568
Rejestracja: 21 lipca 2008, 10:26

Re: A, a...

Postautor: Sławomir » 18 września 2013, 22:01

drWitt pisze:Zatem: Czy ateista to ktoś, kto przeczy bogu, jest bezbożny, niema boga, czy też może: Ten któremu /cholernie/ brak BOGA /szczególnie "dobrego" Boga/?
Można być ateistą, ale nie być wyznawcą światopoglądu materialistycznego = przeczącemu istnieniu pierwiastka duchowego w świecie.
Materialiści, najczęściej spod flagi marksizmu-leninizmu, utożsamiali tęsknotę do Boga u ludzi, z tęsknotą za utraconym Ojcem - stąd Batiuszka Stalin = Ojczulek Stalin; zbudowali religię, którą nazywali kultem jednostki.
Ten który cierpi na brak Boga: Zaprzecza mu, zachowuje się prowokująco /wobec Boga/, i często przyjmuje światopogląd materialistyczny.


Jest jeszcze opcja:
- nie spotkałem...
Sławomir
 
Posty: 802
Rejestracja: 01 lipca 2008, 19:02
Lokalizacja: Poznań


Wróć do Fenomenologia

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron